W I kw. 2019 r. Polacy otrzymali 10,2 mld zł odszkodowań i świadczeń z tytułu ubezpieczenia. Każda godzina pracy ubezpieczyciela oznaczała 5 mln zł pomocy dla poszkodowanych. Co pół minuty naprawiana jest w Polsce jedna szkoda z OC komunikacyjnego.

Najważniejsze dane o rynku ubezpieczeń po I kw. 2019 r.

– Tylko w pierwszym kwartale tego roku ubezpieczyciele zlikwidowali ponad 300 tys. szkód z OC komunikacyjnego. Poszkodowani otrzymali ponad 2,3 mld zł odszkodowań i świadczeń, czyli o ponad 2,5 proc. więcej niż rok wcześniej – mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Ubezpieczyciele gotowi na nagłe zjawiska pogodowe

Na ochronę swoich pojazdów Polacy wydali w I kw. 2019 r. prawie 6 mld zł, z czego ok. 3,7 mld zł stanowiły składki na OC, a ok. 2,2 mld zł – składki na autocasco. Z kolei za ponad 1 mld zł kupiliśmy ubezpieczenia chroniące przed skutkami żywiołów. – Wyniki za I kwartał nie obejmują kosztów podtopień i wichur, które miały miejsce w maju tego roku. Wiadomo jednak, że zakłady ubezpieczeń są przygotowane na wszelkie zjawiska pogodowe, zarówno pod kątem organizacyjnym jak i finansowym. Najprostsze szkody są likwidowane już w jeden dzień, a ubezpieczyciele powszechnie stosują uproszczone procedury likwidacyjne – wyjaśnia Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

Wsparcie budżetu państwa

Na ubezpieczenia na życie Polacy wydali w I kw. 2019 r. ponad 5,2 mld zł, o 7,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ub.r.. Otrzymali z tego tytułu prawie 5,1 mld zł świadczeń.
– Upowszechnienie indywidualnej ochrony życia i zdrowia jest jednym z największych wyzwań na rynku ubezpieczeń. Żyjemy coraz dłużej, na coraz wyższym poziomie, często ze zobowiązaniami kredytowymi na kilkadziesiąt lat. Właściwe ubezpieczenie na życie powinno być standardem jeśli chodzi o ochronę najbliższych nam osób – podkreśla J. Grzegorz Prądzyński.
Polscy ubezpieczyciele wypracowali w I kw. 2019 r. ponad 1,1 mld zł zysku netto – o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej. To oznacza zasilenie budżetu państwa w 343 mln zł podatku dochodowego. Dodatkowo, firmy ubezpieczeniowe odprowadziły też ok. 120-130 mln zł tzw. podatku od aktywów.

Tabela z wynikami

Zapraszamy do zapoznania się z raportem Polskiej Izby Ubezpieczeń, opisującym rynek bancassurance w Polsce po I kw. 2019 r. Składka pozyskana w kanale bancassurance w Dziale I wyniosła 1,2 mld zł, natomiast w Dziale II – 580 mln zł.

Raport

4,3 bln dolarów będzie wart globalny rynek nowej mobilności w 2030 r. – wynika z analiz McKinsey & Company. Popularność nowych środków transportu rośnie dzięki rozwojowi technologii, urbanizacji oraz postaw proekologicznych. Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) opracowała raport o urządzeniach transportu osobistego (UTO), opisując ich charakterystykę, status prawny oraz wpływ na ubezpieczenia. 

 Pobierz raport >>> Nowa miejska mobilność. Co oznacza dla ubezpieczeń?

Według danych ONZ, ludność w miastach zwiększy się do 2025 r. prawie o 10%[1]. Coraz więcej osób będzie szukało sposobów sprawnego poruszania się po mieście.

– Dodatkowo, rosnąca świadomość ekologiczna skłania nas do rezygnacji z samochodu, przynajmniej od czasu do czasu. Taką deklarację złożyło aż 79% Polaków w badaniu Eurobarometru, przeprowadzonym w 2017 r. – mówi Łukasz Kulisiewicz, ekspert PIU.

Nowe oblicze miejskiej mobilności

Międzynarodowa Organizacja Lekkich Pojazdów Elektrycznych (LEVA) definiuje UTO jako dwu/trzykołowe pojazdy z napędem elektrycznym, ogniwo-paliwowym lub hybrydowym, ważące do 100 kg. Zaliczamy do nich m.in. elektryczne rowery i hulajnogi, a także segway’e czy hoverboardy. Na popularyzację UTO duży wpływ miał rozwój technologii akumulatorów litowo-jonowych oraz ekonomii współdzielenia.

Ok. 10 lat temu pojawiły się pierwsze programy rowerów miejskich. UTO to najnowsza fala miejskiej mobilności. Ich ogromną zaletą jest możliwość pozostawienia pojazdu w dowolnym punkcie, w którym kończymy podróż oraz efektywność na krótkich dystansach. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybko pokonać tzw. „ostatni kilometr”, czyli odcinek łączący miejsce docelowe np. ze stacją komunikacji miejskiej.

Potrzebna ochrona ubezpieczeniowa…

Według dyrektywy UE 168/2013, UTO to pojazdy osiągające prędkość do 25 km/h oraz moc do 250 W. Nie podlegają homologacji. Nie dotyczy ich więc obowiązek posiadania numerów rejestracyjnych, a ich użytkownicy nie muszą mieć prawa jazdy czy ubezpieczenia OC. Ponadto brakuje jednolitych regulacji, które określałyby, jakie przepisy ruchu drogowego powinny być stosowane do UTO. Przekłada się to na brak odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej. Regulaminy wypożyczalni z reguły przerzucają na użytkowników odpowiedzialność wynikającą z wypadków.

… i regulacje

Warunkiem istnienia UTO jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego i odpowiednie regulacje prawne, biorące pod uwagę dużą liczbę nowych typów urządzeń mobilnych.
– Wyzwaniem jest nowelizacja Prawa o ruchu drogowym. Trzeba zdefiniować obszary, po którym takie pojazdy mogą się poruszać oraz limit prędkości. W Barcelonie podzielono UTO na trzy klasy i określono ich wymiary, wymogi dotyczące bezpieczeństwa, ubezpieczenia i minimalnego wieku użytkownika. Z kolei w Holandii żadna z wypożyczalni hulajnóg elektrycznych nie dostała jak dotąd zgody na funkcjonowanie. W Wielkiej Brytanii UTO można poruszać się wyłącznie na terenie prywatnym – mówi Łukasz Kulisiewicz, ekspert PIU.

Warto zaznaczyć, że użytkownicy UTO są częściej narażeni na wypadki w porównaniu np. z rowerzystami. Stanowi to szansę do tworzenia nowych produktów ubezpieczeniowych.

 

[1] Population Division of the UN Department of Economic and Social Affairs, 2018 Revision of World Urbanization Prospects

W 2018 r. ubezpieczyciele wypłacili klientom i poszkodowanym prawie 42 mld zł. Wartość aktywów zakładów ubezpieczeń przekraczała 192 mld zł. W Polsce o naszą ochronę dba na co dzień kilkanaście tysięcy agentów ubezpieczeniowych i ponad 200 tys. osób wykonujących czynności agencyjne.

Więcej danych na temat ubezpieczeń w Polsce można znaleźć w corocznej publikacji PIU pt. „Ubezpieczenia w liczbach”. Zapraszamy do lektury!

Zapraszamy na VII Kongres Polskiej Izby Ubezpieczeń pt. „Europa – innowacje, inspiracje, regulacje”, który odbędzie się 8-9 maja 2019 r. w hotelu Sheraton w Sopocie. Rejestracji online można dokonać na http://kongres-piu.pl//

2,6 mln Polaków korzystało na koniec 2018 r. z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń. To aż o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba ta po raz pierwszy w historii przekroczyła 2,5 mln, a zainteresowanie wciąż rośnie. Na prywatne ubezpieczenia zdrowotne wydaliśmy w 2018 r. 821,1 mln zł. W poprzednim roku było to 678,9 mln zł.

– Z naszych badań wynika, że Polacy decydują się na prywatną opiekę medyczną przede wszystkim ze względu na szybszy dostęp do lekarzy. Nic w tym dziwnego, ponieważ czas oczekiwania na gwarantowane świadczenia zdrowotne od ponad dwóch lat systematycznie rośnie. Na przełomie 2018 i 2019 r. wynosił on aż 3,8 miesiąca – komentuje Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Po prywatnych placówkach medycznych spodziewamy się skutecznej i szybkiej pomocy medycznej. To dla wielu osób istotna wartość, zwłaszcza w obliczu ostatnich doniesień medialnych o sytuacji w publicznej opiece zdrowotnej. Prywatne ubezpieczenie gwarantuje pomoc, gdy pojawią się kłopoty ze zdrowiem. Co ważne jest to znacznie rozwiązanie tańsze, niż płacenie z własnej kieszeni za każdorazowe wizyty u lekarzy czy drogie badania – dodaje Dorota M. Fal.

Współpraca z pracodawcami kluczem do lepszej opieki medycznej

Wysokie zainteresowanie Polaków prywatną opieką medyczną potwierdziło także badanie „Współfinansowanie służby zdrowia”, przeprowadzone na zlecenie PIU we wrześniu ub.r. Niemal 60 proc. respondentów wskazało, że chce otrzymywać pakiety medyczne od swoich pracodawców i jest gotowe uczestniczyć w ich finansowaniu. W przypadku 64 proc. ankietowanych, którzy mają już prywatną opiekę zdrowotną, jej koszt przynajmniej częściowo pokrywa firma. Inaczej jest w przypadku małych firm, w których pracownicy nie mogą liczyć na współfinansowanie opieki zdrowotnej w ramach ubezpieczenia dodatkowego przez pracodawców. Jak wynika z „Raportu z badania małych przedsiębiorców o obciążenia związane z ZUS-em” przygotowanego przez Centrum Badań Marketingowych INDICATOR. 68 proc. właścicieli małych firm nie oferuje swoim pracownikom dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Dla 34 proc. ankietowanych jest to za wysoki koszt, biorąc pod uwagę duże obciążenia finansowe z tytułu obowiązkowych składek ZUS oraz podatków.

Więcej na temat opieki medycznej można przeczytać w raporcie PIU pt. „Finansowanie opieki zdrowotnej pracowników”.

W 2018 r. suma ubezpieczonych obrotów polskich firm przekroczyła po raz pierwszy w historii 0,5 bln zł i była o 10 proc. wyższa niż rok wcześniej. Łączna kwota ubezpieczonych należności to blisko 157 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż w 2017 r.

Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, znacznie zwiększyło się zaangażowanie polskich ubezpieczycieli we wsparcie eksportu. Dynamika w przypadku ochrony kredytów eksportowych wyniosła aż 112 proc. W zeszłym roku polskie przedsiębiorstwa znacznie zwiększyły eksport, w związku z tym pojawił się popyt na te ubezpieczenia. Spadła z kolei wartość ubezpieczanych należności krajowych – ze 105 mld zł do 101,7 mld zł. Powodem spadku jest pogarszająca się sytuacja finansowa przedsiębiorstw, mimo wysokiego wzrostu PKB w ubiegłym roku. Wiele firm nie jest w stanie skompensować wyższymi cenami wzrostu kosztów działalności. W styczniu br., 98 przedsiębiorstw było niewypłacalnych, co stanowi wzrost rok do roku o 20 proc. W lutym tego roku ogłoszono 47 upadłości. – Rosną zatory płatnicze, co znajduje odzwierciedlenie w polityce zarządzania ryzykiem w zakładach ubezpieczeń – mówi Rafał Mańkowski, ekspert-analityk w PIU.

Choć w 2018 r. spadła wartość wypłacanych odszkodowań (o 8 proc.), to część zakładów ubezpieczeń zawiązało jednak wyższe rezerwy na przyszłe wypłaty. – Widać pogorszenie się kondycji finansowej przedsiębiorstw i może to skutkować wyższymi kwotami wypłacanych odszkodowań w 2019 r. – wyjaśnia Rafał Mańkowski.

Kredyt kupiecki jest ważniejszym źródłem krótkoterminowego finansowania działalności przedsiębiorstw niż krótkoterminowe kredyty bankowe. Widać to też w sektorze ubezpieczeniowym. Ekspozycja krajowa ubezpieczeń należności pod koniec grudnia ub.r. była wyższa niż łączna kwota krótkoterminowych kredytów udzielanych przez banki.

Wielkości (mln zł)20172018Dynamika rdr (proc.)
Ekspozycja krajowa (na 31 grudnia)105 168101 72997
Ekspozycja eksportowa (31 grudnia)49 25455 208112
Ekspozycja łączna (31 grudnia)154 422156 937109
Ubezpieczone obroty krajowe358 953399 512111
Ubezpieczone obroty eksportowe98 139105 389107
Ubezpieczone obroty łącznie457 092504 901110
Składki przypisane brutto550612111
Odszkodowania i świadczenia wypłacone brutto40737492

Zapraszamy do zapoznania się z raportem Polskiej Izby Ubezpieczeń, opisującym rynek bancassurance w Polsce w 2018 r. Składka pozyskana w kanale bancassurance w Dziale I wyniosła 5,7 mld zł, natomiast w Dziale II – 1,95 mld zł.

Raport

W 2018 r., ubezpieczyciele wypłacili poszkodowanym i klientom prawie 42 mld zł. To o 4,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Prawie 14 mld zł odszkodowań dotyczyło pomocy poszkodowanym w ubezpieczeniach komunikacyjnych.

Najważniejsze dane o rynku ubezpieczeń w 2018 r. (pobierz infografikę)

Rynek komunikacyjny

– Wypłaty z ubezpieczeń komunikacyjnych są wyższe niż rok wcześniej. Dodatkowo ostatni kwartał 2018 r. pokazał, że rosną one coraz dynamiczniej. Jednocześnie widzimy wyhamowywanie wzrostu składki w ubezpieczeniach obowiązkowych OC. Rentowność rynku OC nie przekracza 3 proc., a ogromna presja na wzrost wypłat ze strony warsztatów naprawczych i firm odszkodowawczych, czyni rynek nieprzewidywalnym. Pomóc mogłoby np. uregulowanie zadośćuczynień, czyli świadczeń za ból i cierpienie – mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Rynek majątkowy (Dział II bez ubezpieczeń komunikacyjnych)

– Musimy być przygotowani na coraz częstsze występowanie gwałtownych zjawisk pogodowych. Ubezpieczyciele są finansowo gotowi do zapewnienia ochrony, natomiast bez dobrej polityki zarządzania ryzykiem katastrof, musimy liczyć się niestety z coraz większymi szkodami z tego tytułu. Stąd m.in. nasza decyzja o przygotowaniu raportu pt. „Klimat ryzyka. Jak prewencja i ubezpieczenia mogą ograniczyć wpływ katastrof naturalnych na otoczenie?” – wyjaśnia Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

Rynek życiowy

– Rynek ubezpieczeń na życie może w najbliższym czasie zmienić się poprzez Pracownicze Plany Kapitałowe. Część ubezpieczycieli zdecyduje się je oferować, a część pośredniczyć w ich oferowaniu. Nie mam wątpliwości, że dzięki PPK i pracy ubezpieczycieli, wiele osób będzie w stanie oszczędzać dodatkowo na emeryturę – mówi J. Grzegorz Prądzyński.

Wyniki finansowe ubezpieczycieli

Wynik techniczny ubezpieczeń na życie wyniósł 3,1 mld zł i był wyższy niż rok wcześniej o 1,3 proc. Wynik techniczny ubezpieczycieli majątkowych wyniósł 2,9 mld zł i był o niemal 43 proc. wyższy niż rok wcześniej. Na tak dużą poprawę wyników wpłynęło m.in. lepsze zarządzanie ryzykiem w ubezpieczeniach komunikacyjnych oraz mniejsza liczba zjawisk, powodujących wypłaty z tytułu ubezpieczeń od ognia i innych żywiołów. Warto dodać, że zarówno poprawa jak i spadek wyniku technicznego w ubezpieczeniach majątkowych, jest cykliczny i często zależy od zdarzeń jednorazowych, zwłaszcza w przypadku dużych szkód żywiołowych.
Należny od polskich ubezpieczycieli podatek dochodowy za 2018 r. wyniósł 1,3 mld zł, a podatek od aktywów – ok. 720 mln zł.

TABELA Z WYNIKAMI

1 marca br. Polska Izba Ubezpieczeń otworzyła swoje przedstawicielstwo w Brukseli. Jego celem jest aktywny udział w pracach legislacyjnych na forum europejskim i reprezentowanie interesów polskiego rynku ubezpieczeń. Biuro PIU zapewni także ekspercki głos doradczy przy implementacji przepisów unijnych do prawa krajowego. Do PIU dołączyła Iwona Szczęsna, której zadaniem jest organizacja pracy biura Izby w Brukseli. Jej wcześniejsze doświadczenia zawodowe to m.in. współtworzenie EIOPA i kierowanie Wydziałem Współpracy Międzynarodowej w zakresie rynku ubezpieczeń i funduszy emerytalnych w Komisji Nadzoru Finansowego. – Izbę wzmocniła osoba z bardzo dużym doświadczeniem w obszarze współpracy międzynarodowej. To bardzo istotne w czasach, gdy coraz więcej regulacji prawnych ma swój początek poza Polską. By jak najlepiej wykonywać nasze ustawowe obowiązki, musimy stale śledzić prace najważniejszych europejskich instytucji – powiedział Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU. – Cieszę się, że rodzimy rynek ubezpieczeniowy będzie miał swojego stałego przedstawiciela w Brukseli. To dla mnie ogromny zaszczyt i możliwość wsparcia ustawowo umocowanego samorządu w trosce o interesy polskiego rynku – powiedziała Iwona Szczęsna.